Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

KIEDY BĘDZIE KOLEJ MIEJSKA W WARSZAWIE I DLACZEGO DOPIERO W 2006?

Czytając ostatnio francuskojęzyczny magazyn o kolejnictwie Le Rail, znalazłem wywiad z Pawłem Piskorskim, wówczas jeszcze pełniącym obowiązki, jak to w czasopiśmie określono – Maire de Varsovie, czyli po polsku prezydenta Warszawy. W tekście (Le Rail, Sept/Oct 2001) przeczytać można było, że władze Warszawy planują włączyć kolej do obsługi aglomeracji dopiero w latach 2005/2006. I stanie się to po otrzymaniu z budżetu państwa pieniędzy na remont infrastruktury. Czyli do tego czasu Warszawa będzie się dusić w korkach, kolej będzie niesprawna funkcjonalnie i będzie przewoziła po Warszawie żenująco niskie liczby pasażerów (ok. 68 mln w całym regionie stolicy). Kolej miejska w Berlinie przewozi rocznie ponad 291 mln pasażerów (2000, dane Verbund Deutscher Verkehrsunternehmen, Statistikren 2000, str. 18), przed pięciu laty przewoziła 246 mln, więc zanotowano spory wzrost.

Kolej RER w regionie podparyskim i Paryżu (Ile de France) – przewozi rocznie 547 mln pasażerów (2000, rok wcześniej przewiozła 506 mln pasażerów). Niektórzy zarzucają, że władze Warszawy specjalnie nie chcą dopuścić do wykorzystania kolei w systemie komunikacyjnym Warszawy, aby wyciągnąć z budżetu państwa więcej pieniędzy na budowę metra!

Przecież kolej mogłaby być równie dobra jak metro, równie często kursować, oferować równie dobrą jakość usług. Na pewno pan Piskorski odwiedził Berlin i widział, jak ważną role odgrywa tam kolej – jest drugim metrem.

Zapewne nasze biedne państwo nie byłoby tak hojne, gdyby komunikacja szynowa w Warszawie działała dużo lepiej, a to da się tylko osiągnąć włączając kolej do obsługi Warszawy. Wprowadzając zintegrowany bilet, doprowadzając stacje do porządku i poprawiając ofertę, da się z niej zrobić drugie metro.

Dlaczego, Szanowny Panie Piskorski, do tego dotychczas nie doszło? Czy nasz biedny kraj musi wydawać tyle pieniędzy na metro, podczas gdy obok rdzewieje mało używana kolej? Czy jak zwykle chodzi o pieniądze, o wyciągnięcie z budżetu państwowa milionów na budowę metra?

Ilość pasażerów, na dobę wykorzystujących kolej w relacjach podmiejskich i miejskich, to 185 tys. pasażerów na dobę. Jest to tyle, co kilka miejskich linii autobusowych (wypowiedź prof. Suchorzewskiego). Kolej w Warszawie należy i trzeba wykorzystać w relacjach miejskich. Niestety, długofalowe cele warszawskich polityków najwyraźniej stoją temu na przeszkodzie.

Adam Fularz
Adam Fularz