Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

Nic o nas bez nas czyli Antyszczyt Wa-29

NIC O NAS BEZ NAS CZYLI ANTYSZCZYT WA-29

28 – 30.4 odbędzie się w Warszawie, w Pałacu Kultury i Nauki Europejskie Forum Gospodarcze. Przyjedzie na nie ponad tysiąc biznesmenów, polityków, łącznie z prezydentami i premierami kilku państw. Przez trzy dni będą debatować, wytyczać nowe kierunki handlu i wygłaszać przemowy o konieczności liberalizacji tego czy tamtego. Nie zabraknie też wystawnych bankietów i imprez okolicznościowych dla zaproszonych gości. Ta ogólnikowość nie jest przypadkowa, do rozpoczęcia szczytu zostało nieco ponad dwa miesiące, a mimo to nikt nie wie, czego będą dotyczyć debaty. Dziennikarzom, zwykle przecież tak dociekliwym, jakoś to nie przeszkadza, interesuje ich za to, jak duża będzie zadyma w Warszawie. Nawet gdy słyszą od organizatorów antyszczytu co innego, wolą roztaczać wizję spalonego miasta. Straszenie obywateli przed tymi, którzy ośmielają się protestować, to praktyka powtarzana w wielu krajach, gdzie podobne fora odbywały się wcześniej.

DLACZEGO TRZEBA PROTESTOWAĆ?

Protesty przeciwko takim instytucjom jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, czy Światowe albo Europejskie Forum Gospodarcze ściągają na ulice dziesiątki, a często nawet setki tysięcy ludzi niemal w każdym zakątku świata. Dlaczego? Otóż doświadczenie szczególnie kilkunastu ostatnich lat pokazało, że najważniejsze decyzje, dotyczące życia społeczeństw w Polsce, Grecji, Brazylii, Indiach czy właściwie jakimkolwiek innym kraju na kuli ziemskiej, zapadają właśnie podczas zjazdów najważniejszych instytucji finansowych świata. Okazuje się nagle, że to, na kogo zagłosuje większość społeczeństwa, nie ma specjalnego znaczenia.

Dzieje się tak, ponieważ niemal każdy wybrany rząd, z wyjątkiem kilku najbogatszych państw, potrzebuje pożyczek, dzięki którym może sfinansować kolejne inwestycje albo załatać dziurę budżetową. Bank Światowy chętnie ich udziela, ale w zamian żąda określonych reform. Tak się składa, że prawie zawsze są to cięcia w wydatkach socjalnych, edukacji i służbie zdrowia. Co ciekawe, najbogatsze państwa za pomocą tych instytucji narzucają biednym rozwiązania, których same nie muszą respektować. Coraz więcej ludzi dostrzegało te i inne niekorzystne zjawiska. W ten sposób narodził się masowy ruch, zwany początkowo niezbyt fortunnie antyglobalistycznym. Było to o tyle mylące, że przecież nikt z uczestników tego ruchu nie protestował przeciwko np. internetowi czy postępowi technicznemu. Bardziej adekwatną do rzeczywistości nazwą jest alterglobalizm, ponieważ to, czym się zajmują uczestnicy tego ruchu, to poszukiwanie alternatywy dla obecnej globalizacji. Problem dotyczył i wciąż dotyczy wyzysku biednych przez bogatych. Przez lata słyszeliśmy ten sam argument: od globalizacji (neoliberalnej) nie ma odwrotu. Ci, którzy się na to nie zdecydują, podzielą los Białorusi albo Korei Północnej. Jakby chcieli nam powiedzieć: wiemy, że jest źle, ale bez nas będziecie mieli jeszcze gorzej. Przyjrzyjmy się na przykładzie Polski, co przyniosły neoliberalne reformy, rozpoczęte jeszcze pod koniec lat 80. XX w. Po kilkunastu latach mamy ponad 20% bezrobocie, które – wg prognoz większości ekonomistów – ma jeszcze wzrosnąć. Wśród absolwentów na brak pracy narzeka nawet dwa razy tyle osób. W kraju są całe obszary, gdzie panuje strukturalna bieda, a wg statystyk ok. 60% ludzi żyje na skraju ubóstwa. W badaniach socjologicznych ponad połowa społeczeństwa wolałaby już żyć z powrotem PRLu, kraju pustych półek i niekończących się kolejek. Do tego należy dodać korupcję kolejnych rządów bez względu na to, z jakiej opcji pochodzą. Doszło do tego, że niemal codziennie dowiadujemy się o nowych aferach.

CO MOŻEMY ZROBIĆ?

Do niedawna powszechne było w Polsce przekonanie, że nic się nie da zrobić, można tylko starać się przetrwać ciężkie czasy z nadzieją, że kiedyś się poprawi. Otóż nie, prawda jest taka, że dopóki większość z nas będzie siedzieć w domu z założonymi, rękami nic się nie zmieni. Ostatnio frustracja społeczna jest tak duża, że kolejne grupy zawodowe widzą konieczność zasadniczych zmian i są gotowe na coraz większe poświęcenie.

Na świecie w podobnym celu powstał wielki, masowy i oddolny ruch. Chce on zmienić świat oparty na bezwzględnym wyzysku, nieliczeniu się ze środowiskiem naturalnym i z ludźmi. To od każdego z nas zależy, jak będzie wyglądał antyszczyt Europejskiego Forum Gospodarczego w Warszawie. Na te trzy dni (28 – 30.4) planujemy zorganizować forum społeczne, na którym będzie można przysłuchać się temu, co mają do powiedzenia alterglobaliści i samemu wziąć udział w dyskusji. Na 29.4 planowana jest wielka demonstracja przeciwników EFG. Od tego, ilu nas się tam pojawi, będzie w dużym stopniu zależało, czy EFG na stałe nie zostanie przeniesione do Warszawy. Pamiętaj, władza liczy na Twoją bierność. Pozwólmy jej się zdziwić!

Zbigniew Bakuński
zbig23@o2.pl
Członek grupy wolnościowej organizującej
antyszczyt Wa-29


http://www.alter.most.org.pl/wef/ase.htm
http://www.wa29.org
acco-wa29@riseup.net – adres mailowy do kontaktów zewnętrznych grupy akomodacyjnej, może być wykorzystywany do wszelakich innych spraw


Zbigniew Bakuński