Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

PONIDZIE

Niecka Nidziańska jest to obszar leżący pomiędzy Wyżyną Krakowsko-Częstochowską, Wyżyną Kielecko-Sandomierską, a Kotliną Sandomierską. Część Niecki Nidziańskiej nad środkową i dolną Nidą nazywamy Ponidziem. Nida wije się wśród mokrych łąk, zmienia swoje koryto pozostawiając starorzecza zamieniające się z czasem w torfowiska lub wykorzystywane na stawy rybne. Prawemu brzegowi Nidy towarzyszy szeroka terasa pokryta żyznym lessem. Tutaj skupiło się stare i gęste osadnictwo. Wsie położone są na skraju terasy, aby mieć łatwy dostęp do pól i łąk w dolinie. Nida chodzi do Wisły w okolicach Nowego Korczyna po przepłynięciu 106 km licząc od połączenia Białej i Czarnej Nidy (od źródeł Białej Nidy – 180 km). Rzeka ta zachowała w wielu miejscach swój naturalny charakter z licznymi meandrami, starorzeczami i rozlewiskami będącymi ostoją rzadkich ptaków wodnych, błotnych i drapieżnych. Można tu spotkać krajobrazy unikalne w skali kraju, związane ze zjawiskami krasowymi na wychodniach skał gipsowych. Pod względem florystycznym najcenniejsze są kserotermiczne murawy stepowe.

Swoją rowerową przygodę poprzez Ponidzie rozpoczynam w Jędrzejowie, aby podążyć w stronę Chęcin docierając do Białej Nidy w miejscowości Mniszek. Biała Nida ma swoje źródła w okolicach Moskorzewa w dawnym woj. częstochowskim. My przejeżdżamy w pobliżu drewnianego kościółka w Rembierzycach, aby znaleźć się w Kielecko-Chęcińskim Parku Krajobrazowym. Dalej do Nowej Wsi prowadzi bardzo zła, gruntowa droga z karkołomnym zjazdem. W otoczeniu wiekowego dębu przycupnął cmentarz wojenny z I wojny światowej. Już widać kopulasty wierzchołek Bocheńskiej Góry (327 m n.p.m.) i Dolinę Łośny (Wiernej Rzeki), która doprowadzi nas poprzez zalew w Bolminie do ruin zamku w Chęcinach. Jeszcze w miejscowości Korzecko możemy dostrzec skalne iglice opuszczonego kamieniołomu, gdzie w wapieniach, marglach i łupkach odnaleźć możemy skamieniałości małży triasowego morza. Podobne skamieniałości występują we wsi Wrzosy położonej na południe od Chęcin, w starych Chęcinach oraz w rejonie Góry Zamkowej wznoszącej się nad Chęcinami i Góry Zelejowej na południowo-zachodnim skraju Gór Świętokrzyskich. Znajdziemy tu ramienionogi, korale, ślimaki i liliowce środkowego i górnego dewonu. Tuż za Chęcinami podziwiać możemy Park Etnograficzny w Tokarni, gdzie na obszarze o powierzchni 65 ha ustawiono 25 zabytków architektury drewnianej, reprezentującej obraz życia dawnej wsi na Kielecczyźnie. Najpełniej wyeksponowano w skansenie chłopskie zabudowania, wnętrza i warsztaty rzemieślnicze pochodzące z II połowy XIX wieku, nawiązujące swoim wyposażeniem do konkretnych, autentycznych wnętrz z epoki. Tuż za skansenem w okolicach wsi Brzegi tworzy się Nida z połączenia Białej i Czarnej Nidy. Czarna Nida prowadzi swe wody z centralnej części Gór Świętokrzyskich i powstaje z kilku potoków – Lubrzanki, Bielnianki, Bobrzy. Od połączenia się Białej Nidy z Czarną jedziemy do Sobkowa, gdzie ciekawostką jest renesansowy zbór ariański z 1560 r. (obecnie kościół), zespół obronnych murów i zabudowań gospodarczych oraz klasycystyczny pałac z 1770 r. (teren prywatny, prowadzone są prace renowacyjne). Przekraczamy Nidę we wsi Mokrsko Dolne, gdzie naszą uwagę przykuwają ruiny zamku z XIV – XV w. i kierujemy się na Stare Kotlice, aby sześciokilomerowym, trudnym, bo grząskim odcinkiem dojechać do Motkowic (Uwaga! Droga do Motkowic po obfitych opadach deszczu jest całkowicie nieprzejezdna i należy z niej zrezygnować). W pobliskim Kliszowie, na lewym brzegu Nidy, miejsce bitwy wojsk polskich i saskich ze Szwedami – 19 lipca 1700 r. Z Motkowic poprzez Imielno, Sobowice i Skowronno Dolne jedziemy do Pińczowa. W Skowronnie Dolnym podziwiać możemy ruinę dworu z XVII – XX w., grodzisko oraz rezerwat stepowy „Skowronno” o pow. – 1,93 ha. Pińczów – dawny ośrodek myśli kalwińskiej i ariańskiej, oferuje nam szereg cennych zabytków, z których najcenniejsze: ruiny zamku Oleśnickich, Pałac Wielkopolskich, kaplicę św. Anny, popauliński zespół klasztorny, synagogę, kościół i klasztor Reformatów oraz pomnik w hołdzie lotnikom szkoły szybowcowej LOPP, poległym na frontach II wojny światowej. Kolejną miejscowością na szlaku podróży po Niecce Nidziańskiej jest Busko Zdrój. Kurort znany ze swoich właściwości leczniczych wód prawa miejskie otrzymał w 1287 r. z rąk Leszka Czarnego. Od bardzo dawna znano właściwości lecznicze tutejszych słonych wód. W 1808r. lekarz Winterfeld naukowo potwierdził przydatność buskich solanek do leczenia. Oficjalnie pierwszych kuracjuszy przyjęto z inicjatywy gen. Feliksa Rzewuskiego w 1828 r. Umieszczono ich w klasztorze opuszczonym przez Norbertanki. W 1836 r. powstały Łazienki. Busko Zdrój leży na wzniesieniu tzw. Garbu Pińczowskiego. Jest to bardzo długi twór ciągnący się ponad 50 km od Pińczowa w kierunku pd-wsch. Podstawa jego zbudowana jest z opoki kredowej, na której leżą utwory mioceńskie z wapieniami wykorzystywanymi jako budulec. Największe wysokości Garb Pińczowski osiąga na wschód od Buska Zdroju, w Bońcu 330 m. n.p.m.. Jadąc z Buska Zdroju w kierunku Wiślicy mijamy rezerwat geologiczno-stepowy: „Skorocice” (o pow. 7,7 ha). Na tym obszarze krasu gipsowego obserwujemy rzeczki ginące w skalnych szczelinach i płynące pod ziemią. Tak właśnie dzieje się w Skorocicach. Procesy niszczenia gipsu załamują sklepienia śródskalnych przestrzeni, dzięki czemu powstają w ten sposób liczne na tym terenie leje i zapadliska zwane wertepami. Najwięcej tych zjawisk możemy obserwować w trójkącie Busko Zdrój – Krzyżanowice – Wiślica. Skały gipsowe tworzą tu wysoki próg wzniesiony nad Nidą nawet do 80 m. Faliste grzbiety stromo spadające w kierunku Nidy, szeregi kopulastych wzniesień w wielu miejscach przykrywa roślinność stepowa. Relikty stepowej roślinności chronione są w licznych rezerwatach przyrody. Jazdę do Wiślicy urozmaicają pagórki. Od czasu do czasu niebo przecina zwinny lot sokoła. Widać już pierwsze zabudowania miasta. W zagajniku nad Nidą można rozbić biwak. Wiślica to najcenniejszy zespół architektoniczny na Ponidziu. Gród państwa Wiślan (pocz. IX w.) zbudowano na gipsowej wyspie pośród rozlewisk Nidy. Do drugiego grodu odległego o 400 m (XI – XIII w.) prowadziło podziemne przejście, korytarz wiódł także z Wiślicy poza obręb miasta, aby dać możliwość ucieczki broniącym się w grodzie mieszkańcom. W latach 1958 – 65 przeprowadzono w Wiślicy prace archeologiczne, które w pn-zach. narożu Placu Solnego odsłoniły fundamenty romańskiego kościółka wraz z przybudówką i otaczającym go cmentarzyskiem szkieletowym oraz tzw. misą chrzcielną. Misa chrzcielna pochodzi z IX w. i jest obiektem znajdującym się przy północnej stronie kościółka. Misa związana jest z „Żywotem św. Metodego”, tzw. Legendą Panońską, w której po raz pierwszy wspomniano o Wiślicy; Książę pogański, silny wielce, siedząc na Wiśle, urągał chrześcijanom i złe rzeczy im czynił. Posłał do niego (Metody) i rzekł mu: Dobrze by ci było synu ochrzcić się dobrowolnie na ziemi swojej, abyś wzięty do niewoli nie był przymuszony do chrztu do ziemi cudzej. I wspomnisz mnie wtedy. I tak się stało. Uważa się, że Książę Moraw Świętopełk podbił Wiślan i wprowadził ok. 880 r. nową religię w obrządku słowiańskim – stąd misa chrzcielna. Jest jeszcze w Wiślicy wiele ciekawych obiektów wartych obejrzenia, jak choćby kolegiata gotycka z poł. XIV w. (pierwszy pokutny kościół Kazimierza Wielkiego), Dom Długosza z 1460 r. i dzwonnica z XIV w., ale my jedziemy już do Kazimierzy Wielkiej, gdzie w parku podworskim leży największy na Ponidziu głaz narzutowy o obw. 7,6 m. Wśród okolicznych stawów, skąd wypływa rzeka Małoszówka, można obserwować żerujące czaple. Na pd. od Garbu Wodzisławskiego i dolnej części Doliny Nidy leży Płaskowyż Proszowicki. Szerokie, płaskie garby przedmioceńskiego pochodzenia pokryte są lessami. Erozja spowodowała powstanie charakterystycznych wąwozów i parowów. Gleba tu żyzna i brak lasów. Obszernym padołem płynie rzeka Nidzica. Za Proszowicami w miejscowości Posądza skręcam w lewo do Igołomii, a stąd już blisko do Niepołomic. Jeszcze tylko kilka wzniesień Pogórza Wielickiego i rozpoznaję znajome zalesienia w Rżące. Tutaj kończy się nasza przygoda. W sumie jadąc od Jędrzejowa poprzez Chęciny, Pińczów, Busko Zdrój (I etap – ok. 100 km), Wiślicę, Kazimierzę Wielką, Proszowice, Niepołomice do Wieliczki i Krakowa przejechałem trasę około 200 km, zwiedzając ten niezmiernie urokliwy, chociaż czasami niedoceniany obszar Ponidzia i Nadnidziańskiej Niecki.

Jerzy Stanisław Fronczek
Jerzy Stanisław Fronczek