Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

WIADOMOŚCI Z KRAJU WIELKIEGO HAMBURGERA

Polecam gorąco Wiadomości zielarskie – to naprawdę znakomite pismo, podające wiele ciekawych informacji, rzetelnie opracowanych.

W numerze 1/88 znalazłem ciekawy tekst O ziołach i ziołolecznictwie w nowej ustawie obowiązującej w USA. W październiku 1994 r. Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął pod naciskiem społecznym, ustawę pod nazwą� Prawo o Suplementach Odżywczych i Edukacji Prozdrowotnej.
Ustawa – w największym skrócie – ułatwia wprowadzenie do obrotu rynkowego preparatów ziołowych i roślinnych. Ameryka przypomniała sobie o Naturze i o ziołach, gdyż wielbiciele Wielkiego Befsztyka po prostu chorują, cytuję:

Miejsce dawnych epidemii chorób zakaźnych zajęła epidemie chorób degeneracyjnych. Wskazuje się, że nastąpił wzrost śmiertelności z powodu zawałów serca i miażdżycy, wzrost nowotworowych i alergicznych, chorób powodowanych niewydolnością układu immunologicznego i zaburzeń psychicznych. Ziołolecznictwo wydaje się alternatywą dla sfrustrowanego społeczeństwa.


Głos zdrowego rozsądku to aktywność lobby medycyny naturalnej tuż przed debatą w Kongresie nad ustawą i w czasie jej głosowania – na apel organizacji i stowarzyszeń do Kongresu wpłynęło 4 miliony listów! (gdyby tak w Polsce ci, którzy lubią „łono Natury” – zechcieli się odezwać w obronie Natury tak licznie…)

Cóż, tylko się cieszyć, że Amerykanie wracają do Natury i do ziół… Znany autorytet naukowy, wieloletni dyrektor Zakładu Farmakogonozji Pardue University, prof. dr Varro E. Tyler optymistycznie widzi przy-szłość medycyny ziołowej. Czynnikiem, jak twierdzi, który może mieć wpływ na fitomedycznę w dwudziestym pierwszym wieku powinno być przekonanie, że bardziej opłaca się zapobiegać chorobom, niż je leczyć. (!!!)

Eureka! Kilka lat temu pisałem w ZB o starożytnych Chinach, gdzie pacjent był zdrowy. Kiedy chorował – lekarz trafiał do więzienia, mógł nawet stracić głowę. To cudowne odkrycie – obserwować – jak wybitny autorytet naukowy dochodzi do prostych wniosków, znanych już w starożytnych Chinach. A może prof. Tyler po prostu od-wiedził swą babcię – która mu przypomniała zapomniane oczywistości?

Trudno oprzeć się sugestii – że gdyby cesarski kat ze starożytnych Chin mógł skrócić o głowę tych współczesnych lekarzy, którzy nazbyt gorliwie współpracują z grabarzami – społeczeństwo byłoby zdrowsze…

A tym, którzy nakładem milionów dolarów konstruują pojazdy marsjańskie lub nowoczesne technologie wojskowe – może warto czasem przypominać że 1 + 1 = 2 – czyli sens działań prostych?

Inaczej: człowiek, który potrafi skonstruować pojazd marsjański a zarazem w pocie czoła przypomina sobie proste prawdy, znane od czasów starożytnych – jest postacią groteskową i śmieszną. I groźną – bo ma upodobanie do niebezpiecznych zabawek.

Paweł Zawadzki

PS
Wiadomości Zielarskie najlepiej prenumerować – adres:

„Wiadomości Zielarskie”, Kopernika 34/4 III p., 00-336 Warszawa
 0-22/826-43-62


Paweł Zawadzki