Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

Z PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ NA NIEUŻYTKI

Równowaga dynamiczna w ekosystemach leśnych istnieje dzięki dużej bioróżnorodności i dlatego każdy ekosystem zmieniony przez człowieka, aby przejść – na drodze sukcesji wtórnej – do postaci trwałej (klimaksowej) zwiększa swoją różnorodność biologiczną.

Cała Puszcza Białowieska powinna być w niedalekiej przyszłości objęta ochroną. Świadoma tego Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych wyraziła zgodę na moratorium na wycinanie ponad stuletnich drzew i takich zbiorowisk leśnych Puszczy. To była również pewna oznaka włączenia się w przygotowywanie pozostałej – zdecydowanie większej części Puszczy niż chroniona, w której jeszcze prowadzą gospodarkę leśną – do objęcia ochroną. Ale to nie bardzo odpowiadało i odpowiada Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. Postanowili więc obecnie unieważnić Moratorium, będące przecież decyzją zwierzchników, która podwładnych obowiązuje..

O naturalności lasu mówi jego bioróżnorodność. I w lasach zbliżonych do naturalnych jest ona duża. Puszcza Białowieska jako jedyny las niżowy w Europie ma wiele cech lasu naturalnego co odczytujemy w jej wyjątkowo dużej – czego nie ma w innych lasach gospodarczych – różnorodności gatunków.

Drogą do zwiększania jej naturalności jest zwiększanie liczebności gatunków. To możemy osiągnąć właśnie poprzez pozostawianie drzew starych, martwych stojących i leżących w różnym stopniu rozkładu. Duże drzewa obumierające są miejscami lęgowymi, kryjówkami i bazą pokarmową kilku tysięcy gatunków zwierząt kręgowych i bezkręgowych łącznie oraz pożywką dla ogromnej rzeszy grzybów. W następnych latach wiele gatunków ustąpi i wprowadzą się inne. W czasie trwającego rozkładu leżącego drewna zacznie wprowadzać się nowe pokolenie drzew chroniących się przed ssakami roślinożernymi w konarach starych obumierających.

Panowie leśnicy, przecież wiecie, że nie wolno ingerować w Puszczę, którą niebawem przekażecie w ręce ochroniarzy, wycinając ponadwiekowe i martwe drzewa, bo ta droga nie prowadzi do zwiększenia naturalności lasu lecz w kierunku odwrotnym. Właśnie między innymi przez usuwanie takich drzew w lasach spowodowano zachwianie w nich równowagi ekologicznej. Jedynie w Puszczy Białowieskiej proces renaturyzacji będzie trwał względnie krótko, bo zmiany degeneracyjne spowodowane przez człowieka nie zaszły tak daleko. Przechodzenie puszczy do postaci klimaksowej można przyśpieszyć usuwając typowe monokultury i przerzedzając inne.

Dlaczego więc obecnie zaczęliście się domagać zniesienia powyższego moratorium obowiązującego w Puszczy Białowieskiej? Przecież filozofia ochrony przyrody nie została zmieniona; nadal w jej centrum uwagi jest bioróżnorodność. Przyroda nadal rządzi się takimi samymi prawami. Nieprawdaż?

Pragnę jeszcze wyjaśnić, że kornik nie jest szkodnikiem w puszczy naturalnej, do której pragniemy doprowadzić całą Puszczę Białowieską. Jest on tak samo potrzebnym organizmem zoocenozy leśnej, tak jak każdy inny. Dowodem tego jest rezerwat ścisły znajdujący się w tejże Puszczy.

Dodam jeszcze, że w Polsce mamy lasów naturalnych zaledwie kilka procent powierzchni kraju, kiedy – gospodarczych prawie 28%.

Te proporcje zmieniać się będą na korzyść lasów naturalnych wraz z „wychodzeniem” leśników z lasów na nieużytki, by właśnie tam zająć się uprawą drzew przeznaczonych na materiał dla przemysłu drzewnego. Właśnie nieużytki położone na glebach lekkich, piaszczystych, są odpowiednim miejscem do produkcji cennego i najbardziej poszukiwanego drewna sosnowego. Czyli tam będzie możliwość wyprodukowania takiego materiału drzewnego jakiego prawie nie ma w Puszczy. I skorzystajcie również z okazji jaką stworzył obecnie Rząd RP, przeznaczając pieniądze na zalesianie nieużytków woj. podlaskiego. Myślę, że miejsc pracy nie zabraknie.

Krzysztof Pawłowski

Wypowiedź Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku zamieszczona w świątecznym (26-28.4.2002) wydaniu „Gazety Współczesnej” skłoniła mnie do napisania tego co wyżej zamieściłem.
Krzysztof Pawłowski