Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

ZŁY PIES?

ZŁY PIES?
Projekt nowego rozporządzenia MSWiA dotyczącego ras uznanych za groźne tak naprawdę nie polepszy bezpieczeństwa ludzi i sytuacji psów w Polsce !!!
Założenia nowego projektu, m.in. badania psychologiczne przyszłego właściciela psa, ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej itd. są na pewno właściwe, ale nie zmieni to znacząco niczego w tej sprawie.
Groźne nie są psy same w sobie, niezależnie od tego czy pochodzą z listy ras uznanych za niebezpieczne czy są zwykłymi kundelkami. Za zachowanie psa ponosi odpowiedzialność jego właściciel. Trzeba zwrócić baczną uwagę na sposób rozmnażania zwierząt, czy nie pochodzą one np. z hodowli kenelowej*). Bardzo ważne jest, aby szczeniak od małego przyzwyczajał się do obecności człowieka. Często kenele są fabrykami zwierząt, które nie dbają o ich prawidłowy rozwój psychiczny, tylko o czysty zysk właściciela. Następna sprawa to trzymanie zwierząt na łańcuchach, nie tylko, jak się okazuje na wsi.
Takie zniewolenie zwierzęcia powoduje u niego również nieodwracalne zmiany. A jak wiadomo w Polsce problem ten jest szczególnie zauważalny. Brakuje w naszym kraju prawdziwej i masowej edukacji humanitarnej. Ustawa o ochronie zwierząt mówi, iż szkoły powinny prowadzić lekcje w tym zakresie, ale jest to często czysta teoria.
Trzymanie psów w klatkach, złe traktowanie, bicie, jest powodem frustracji i nieobliczalnego nieraz zachowania zwierząt. Należy na początku zacząć karać prawdziwymi karami osoby, które często w skandalicznych warunkach trzymają zwierzęta, bo to one są potencjalnym źródłem zagrożeń. Pamiętajmy, iż przemyślana decyzja o kupnie psa, odpowiednie warunki oraz nasze psychiczne predyspozycje w ogromny sposób przyczyniają się do tego jak zwierzę będzie się zachowywało, a spraw związanych z pogryzieniami będzie mniej.
Warszawa, 6.3.2003
Filip Barche

*) Hodowla kenelowa polega na chowaniu szczeniąt w kenelach – często w piwnicach willi czy osobnych budynkach. Suki traktowane są tam jak materiał rozpłodowy. Mało kiedy przychodzi człowiek aby się nimi zająć, tylko zabiera młode jak już są odpowiednie do sprzedaży – szczeniaki nie mają kontaktu z człowiekiem w domu. Jest to niehumanitarny sposób hodowli ale niestety praktykowany.
Filip Barche