Previous PageTable Of ContentsNext Page

Zielone Brygady 72 RӯNE

RӯNE

LSKIE OBRAZKI

W Wojewdzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie jest may staw, jaki kilometr od wiey telewizyjnej. W kwietniu, jak co roku, setki ab zmierzaj z pobliskich krzakw do owego stawu na gody. Problem w tym, i pomidzy stawem a zarolami jest droga, uoona z czerwonej cegy. I na tej wanie drodze rok w rok setki pazw koczy swoje, i tak nieatwe w miecie, ycie. Droga ta bowiem wiedzie do jednego z (patnych) parkowych parkingw oraz do Planetarium lskiego. Nie oznacza to bynajmniej, i problem jest nie do rozwizania. Wystarczy bowiem zamkn parking i dojazd do niego na raptem dwa tygodnie i bdzie po sprawie. Co do pracownikw planetarium: maj szans dojecha drog alternatywn lub po prostu 100m przej piechot.

c e C

W kadym chyba miecie III rp istnieje problem garaowisk zabudowanych blaszakami. Pomijam wzgldy estetyczne takich terenw i przechodz do meritum. Ot ohydne blaszane garae przede wszystkim zabieraj i niszcz ziemi. Czsto tam, gdzie jeszcze w po. lat 80. byy "dzikie", czyli sadzone bez pozwolenia ogrdki dziakowe. Teraz panoszy si tam blaszane maszkarstwo. Drzewa wycito, cieki "dla wygody" pokryto betonowymi pytami albo wysypano ulem. Najgorsze jest jednak to, co dzieje si pomidzy garaami. Poniewa, jak ju wspomniaem, s to dzikie inwestycje, rady miast czuj si zwolnione z obowizku utrzymania w tych miejscach porzdku. Resztki karoserii, plastikowe butelki, zuyte filtry powietrza, setki opon to "normalne" obrazki. Bo, co chyba wszyscy rozumiej, waciciele garay te nie poczuwaj si do obowizku dbania o porzdek w takich miejscach. Nie wiem, co robi tak aktywna w rozpraszaniu manifestacji policja, nie wiem , co na to moznil, bo problem nie jest lokalny, lecz oglnopolski. Nie wiem te, co na to politycy "wchodzcy do Europy". Co do mnie, "Europ" znam rednio, ale blaszanych garaowisk na tzw. Zachodzie nie dostrzegem. Jest ich natomiast sporo w Byej Ojczynie wiatowego Proletariatu. Im bardziej w gb Azji, tym wicej. Wracamy do Europy?

c e C

Opodal opisywanego ju kiedy przeze mnie os.Tysiclecia w Katowicach jest sporej wielkoci staw. Na tyle duy i adny, e mgby by wrcz ozdob terenu. Ale nie jest. Od kwietnia do listopada wok jego brzegw codziennie gromadzi si pewnie setka wdkarzy. Mao tego, jest szkka eglarska dla dzieci. Mija jednak sezon, nastaje zima i wtedy okazuje si, e o ile rybki jest komu owi, o tyle nie ma nawet jednego ochotnika, ktry na zamarznitym stawie wykuby przerbel. S natomiast aktywici, ktrzy nie wiadomo po jak ch... kosz trzcin wzdu brzegu. Skoszonej trzciny, oczywicie, nikt nie sprzta z lodu i ju na wiosn spokojnie gnije sobie w wodzie. Na wiosn te ptaki yjce na stawie usiuj budowa gniazda, ktrych - oczywicie - budowa nie ma z czego, a co gorsza, nie ma gdzie. Co do wspomnianej ju szkki eglarskiej: ulubionym zajciem jej adeptw (10-12 lat) jest pogo "maczkiem" (typ dki aglowej) za uciekajcym abdziem, ku uciesze instruktora. "Czego si Ja nie nauczy..."

c e C

Osobnym problemem jest otoczenie stawu. W lasku opodal s 3 nielegalne wysypiska mieci, na brzegach - 4 nielegalne parkingi. Wdkujcy "sportowcy" te parkuj gdzie popadnie, przewanie na trawnikach. By za im byo atwiej owi, niszcz trzcinowiska, te jako bez odzewu koa pzw. Raz w roku wdkarze "sprztaj" akwen i okolice, wywlekajc wszystkie mieci na brzeg. I ju. To wanie s "porzdki". Na koniec dodam, e gospodarzem stawu i jego otoczenia jest pobliska kopalnia "Kleofas". Wielu ju usiowao ustali, kto personalnie odpowiada w kwk "Kleofas" za porzdek na ww. terenie. Pki co, nikomu si nie udao...

Bogdan Pliszka,
* os.Piastw 22/1, 40-868 Katowice

Adres: Krakw, Mikoajska 2, (220814

"ZIELONE BRYGADY" 6(72), CZERWIEC'95 S.17

Previous PageTop Of PageNext Page